czwartek, 22 listopada 2012

MORSKIM SPOJRZENIEM NA ŻYCIE

"ZA DWADZIEŚCIA LAT BĘDZIESZ BARDZIEJ ŻAŁOWAŁ TEGO,
CZEGO NIE ZROBIŁEŚ, NIŻ TEGO, CO ZROBIŁEŚ.
WIĘC ODWIĄŻ LINY, OPUŚĆ BEZPIECZĄ PRZYSTAŃ.
ZŁAP W ŻAGLE POMYŚLNE WIATRY.
PODRÓŻUJ, ŚNIJ, ODKRYWAJ"
/Mark Twain/


Życie niekiedy niesie ze sobą zdarzenia, sytuacje, 
które wyjdą się, lub są okrutnie zaskakujące,
które wywierają w człowieku uczucia 
pękniętego serca.
Jest mnóstwo takich sytuacji, 
które mogą do tego doprowadzić, lecz nie o tym ... 
Ważne jest co w tym sercu jeszcze jest,
bo przecież chwilę temu było pełne :) prawda?
W trudnych chwilach ciężko zauważyć
 kogokolwiek na horyzoncie,
kto mógby Cię uratować w tym właśnie momencie
bo czujesz że toniesz, że za chwilę znikniesz,
a jednak ...
- Przyjaciele po to właśnie są, nie pozwolą Ci zatonąć,
wystarczy, że odwiążesz linę ...
Po jakimś czasie znów rozwiniesz skrzydła,
złapiesz żagle i jeszcze spełnisz swoje marzenia.
Nie przestawaj marzyć.


 ~~~


"ZAJRZYJ W SIEBIE. W TWOIM WNĘTRZU 
JEST ŹRÓDŁO, KTÓRE NIGDY NIE WYSCHNIE,
JESLI POTRAFISZ JE ODSZUKAĆ."
/Marek Aureliusz/


Czasem człowiek czuje się jak wrak,
lecz wiele słów już o tym napisano ... 
"BEZ CIERPIENIA, NIE ZROZUMIE SIĘ SZCZĘŚCIA."
/Dostojewski/  
Ale życie nie składa się tylko z cierpienia.
W gruncie rzeczy to od nas samych zależy 
na ile będziemy szczęśliwi, a na ile nieszczęśliwi.
Tak, inni mają na to wpływ, szczególnie nasi bliscy,
lecz mamy wolną wolą,
a "miłość jest łaską" ...
Po trudnym czasie przychodzi lepszy czas, tylko otwórz 
swe drzwi do serca, a przynajmniej okno.
Odetchnij powiewem tego, co tu i teraz.


~~~~ 


"CIĄGLE JESZCZE ISTNIEJĄ WOKÓŁ NAS ANIOŁY.
NIE MAJĄ WPRAWDZIE ŻADNYCH SKRZYDEŁ,
LECZ ICH SERCE JEST BEZPIECZNYM PORTEM
DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY SĄ W POTRZEBIE.
WYCIĄGAJĄ RĘCE I PROPONUJĄ SWOJĄ PRZJAŹŃ."
/Phil Bosmans/


Przyjaciele, Anioły ...
może nie zawsze znaczy to samo.
Dla mnie nie zawsze znaczy ...
Lecz ... jeśli są wokół nas, jeśli chcą być,
(a nawet jeśli są tylko na jakiś czas - nie na stałe ... )
... jeśli jakieś błahe sprawy nie stają na drodze,
nie potykasz się o nie, bo nieistotne przecież,
... jeśli umiesz i Ty i On odnaleźć znów wspólna drogę ...
to znaczy, że jesteś COŚ wart.
To też znaczy, że COŚ wart jest ON.
Zatem dbaj, kochaj, wybaczaj, szanuj ...
bądźmy wzajemną przystanią dla bliskich - jeśli chcesz.



~~~~



"NIE UDAWAJMY POCHOPNIE, ŻE JSTEŚMY
'SAMOTNI WŚRÓD TŁUMU LUDZI' -
KIEDY BĘDZIEMY SAMOTNI NAPRAWDĘ,
ZROZUMIEMY TĘ RÓŻNICĘ."
/Leszek Kołakowski/



Niektórzy lubią samotność, dla mnie jest trudna do zniesienia.
Nie lubię zbyt długiej ciszy ... 
i nie mówię tu o ciszy w przyrodzie.
Ale chyba każdy miewa uczucie samotności
kiedy nadchodzą jakieś smutne myśli ...
Jak dobrze, że z taką łatwością mi przychodzi 
kolejna lepsza myśl ... piękna myśl,
że przecież nie jetem sama, nie jestem.
:)


~~~~

"SERCE DROGOWSKAZEM 
W ŚWIECIE POPLĄTANYCH DRÓG"
/autor nieznany/


Czy życie można porównać do poplątanej sieci rybaka?
A czyż nie jest tak, że nasze myśli często trzepoczą się
zupełnie bezradnie jak w sieci, nie mogąc znaleźć wyjścia?
Czasem czujemy się już tak zagubieni, 
że wątpimy w siebie ... ale nie jesteśmy sami,
troski podzielone na pół stają się lżejsze, 
czy choćby chwilowy odpoczynek, 
może jakaś dobra myśl ... zamiast,
często znajdują rozwiązanie.
Uwolnij swoją duszę splątaną
w sieci życia.



~~~~




(..) CZUŁ SIĘ TAKI WOLNY, TAKI BEZPIECZNY, 
MOŻE DLATEGO, ŻE NA BRZEGU STAŁ KTOŚ, 
NA KOGO LICZYŁ, KOMU WIERZYŁ, 
KOMU UFAŁ, WIEDZIAŁ, ŻE W KAŻDEJ CHWILI 
MOŻE LICZYĆ NA POMOC, 
ŻE KTOŚ PODA MU DŁOŃ - WYCIĄGNIE, 
URATUJE, POMOŻE WYJŚĆ. (...)"
/Mari/

Każdy człowiek ma w sobie coś, 
czym może uratować czyjś trudny moment, trudny czas, 
może nawet życie. 
Bądźmy gotowi do tego, by zarzucać swą linę ...
Otwórzmy swe oczy, by widzieć potrzebujących.
Otwórzmy swe uszy, by dobrze słyszeć, by nie zagłuszać
czyjegoś wołania ...
Otwórzmy swe usta, by wesprzeć dobrym słowem.
Otwórzmy swe serca.



~~~~




"O DZIWO, CZAS KTÓRY GOI RANY, 
POKAZAŁ TEŻ, ŻE W ŻYCIU 
MOŻNA KOCHAĆ WIĘCEJ NIŻ JEDNA OSOBĘ."
/Paulo Coelho "Czarownica z Prtobello"/


Czas...
uciekający nieustanie i z tym kojarzy mi się właśnie to zdjęcie.
Nie zapominajmy o tym, co dobre dla naszego ducha.
Nie odkładajmy na później spaceru do lasu, czy na plażę ...
spotkania z Przyjacielem, czy rodzicem.
Bo nikt nie wie jakie jest jego jutro.
Nie warto tez tracić czasu na  żal.
Człowiek wtedy nie może złapać równowagi i żyć pełną życia.
Czas goi rany ... oby szybko nastąpiła gotowość.
Szkoda marnować cennego czasu życia.

...
Można by wiele w tym temacie.
Zostawię Was jednak z bajką ...
na która zapraszam.



BAJKA O UCZUCIACH
"Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia
oraz ludzkie cechy - takie jak:
dobry humor, smutek, mądrość, duma;
a wszystkich razem łączyła miłość.
Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie.
Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę.
Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili.
Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu
- miłość poprosiła o pomoc.
Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała:
- Bogactwo, czy możesz mnie uratować ?
Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności.
Nie ma tam już miejsca dla ciebie. - Odpowiedziało Bogactwo.
Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.
- Dumo, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość.
Niestety nie mogę cię wziąźć!
Na moim statku wszystko jest uporządkowane,
a ty mogłabyś mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle.
Na zbutwiałej lódce podpłynal Smutek.
- Smutku, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość,
Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam.
- Odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal.
Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony,
że nie usłyszał nawet wołania o pomoc.
Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu...
Nagle Miłość usłyszała:
- Chodź! Zabiorę cię ze soba ! - powiedział nieznajomy starzec.
Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia,
że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca.
Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec.
Zwróciła się o poradę do Wiedzy.
- Powiedz mi proszę, kto mnie uratował ?
- To był Czas. - Odpowiedziała Wiedza.
- Czas ? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł ?
- Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość.
- Odrzekła Wiedza."

/autor nieznany/




 :)
Do  miłego następnego
:)


piątek, 16 listopada 2012

Wyróżnienia i ukrywane Serce moje



...
Jak to w życiu bywa ...
Znów ... chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle.
Też tak czasem macie?
Człowiek oswaja, bo sam jest oswajany.
Lecz za wszystko co oswajasz jesteś odpowiedzialny.
...
Czuje się TO każdą cząsteczką ciała, każda myślą,
TĘ właśnie obecność. 
Otulające, ciepłe, dodające uśmiechu,
pewności siebie, wiary w siebie i ludzi, 
że są na nim jednostki, 
które śmiało nazwać można ANIOŁAMI.
Jak cudownie, że chodzą po ziemi
i wyciągają takich pesymistów jak ja
na powierzchnię, by lżej oddychać, 
nawet w tych najtrudniejszych momentach,
często kosztem siebie, kosztem uczuć własnych,
bo są Aniołami ...
To ich zadanie, by pokazać być może piękno, 
którego się nie dostrzega,
uśmiechnąć choćby przez łzy, ale z radości istnienia,
by przyznać się wreszcie przed samym sobą,
 że się kocha - choć czasem trudno nazwać to po imieniu.
Czy można kochać ANIOŁA?


Pierwszy raz w życiu piję sama wino,
i piszę, bo Serce moje dziś gada z Rozumem ;)
(choć w innym miejscu oni pili whisky)
Od dobra jakie się dostaje można się uzależnić,
tym bardziej, gdy z każdym dniem dostajesz więcej.
I jeśli jest zdrowo, to samemu chcesz dawać tyle ile możesz.
Czy nie na tym polega MIŁOŚĆ?

No ale oprócz tego co w Sercu dziś słychać, 
dostałam też 2 miłe wyróżnienia.
Wraz z nimi przyszło 22 pytania,
to aż o 2 więcej niż Ktoś chciał mi zadać.
Ale się postaram, bo na pewno są łatwiejsze,
poza tym pisanie idzie mi lepiej niż mówienie.

Zatem do dzieła.

Pierwsze dostałam od GIRLSY :)

1. Ulubiony cytat
Poznałam ten cytat podczas candy, które zrobiałam,
ale stał się również i moim cytatem:
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy? – Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika. "
2. Obcasy czy adidasy?
Obcasy, ale nie za wysokie :P
3. Gdzie mieszkasz i co mogłabyś polecić w tym mieście /tej miejscowości wartego zobaczenia?
Mieszkam w małym mieście, zobaczyć można morze, las, łąk też nie brakuje ;)
4. Czym zajmujesz się na co dzień?
Nieustannym myśleniem o:
o tym co za chwilę, o tym co się wydarzyło, co może się wydarzy ...
co trzeba zrobić, co można przełożyć itd.
5. Dokończ: uwielbiam... nie znoszę... czekam na...
uwielbiam: arbuzy, wszystko co małe, czas który zwalnia, ciepło, radość;
nie znoszę: stresu, pośpiechu, chorób, krzyku i wielu wielu innych;
czekam na: długie, ciepłe dni
6. Ulubiona książka
"Wyznania Geiszy" Arthur Golden
7. Co masz dzisiaj na obiad? :)
łososia na parze z warzywami i ryżem .. mniam
8. Ulubiona bajka/film/program z dzieciństwa?
"Niekończąca się opowieść"
9. 3 rzeczy, które masz w zasięgu wzroku?
lampka wina - pusta, telefon, pióro do pisania
10. Jeśli miałabyś do wyboru jedną rzecz , którą byś wybrała:  książkę, aparat fot., mp3?
mp3 = aparat (to trudne)
11. Jakiej muzyki najchętniej słuchasz?
zwykle nastrojowej

:)


Drugie od AULIK :)

1) Czy lubisz czytać? Jaka jest Twoja ulubiona książka.
tak, "Wyznania Geiszy" Arthur Golden
2) Na czym ostatnio byłaś w kinie?
"BIG LOVE"
3) Wolisz kawę czy herbatę?
herbatę ZIELONĄ, a kawkę - inkę
4) Ile razy dziennie sprawdzasz pocztę na komputerze?
1x
5) Jakie jest Twoje ulubione miejsce wakacyjne?
nie mam ulubionego miejsca na ziemi
lubię je zmieniać
6) Czy lubisz pierogi?
tak :)
7) Ile czasu dziennie spędzasz przed monitorem? ;)
za dużo
8) Pamiętasz jakąś wyliczankę z dzieciństwa?
pamiętam
9) Ulubiona zupa, to...
koperkowa
10) Czy pamiętasz pierwszy blog, na który trafiłaś w Internecie?
niestety nie
11) Dlaczego piszesz bloga?
bo sprawia mi ogromna przyjemność,
bo są to moje ocalone chwile.

 :)
Dziękuję za zabawę.
Po tym winie już mi się chce spać, więc nie wymyślę już nic sensownego
i wybaczcie, ale nie będe dalej zadawać pytań i nominować.
Przepraszam.
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Na dobranoc ADEL, która dziś cały dzień śpiewa mi do ucha
zagłusza moje myśłi, 
próbuje przynajmniej,

  
Do miłego następnym razem.

środa, 14 listopada 2012

PERŁOWA Rocznica Ślubu :) ... i ...

Dokładnie wczoraj  rodzice mojej Przyjaciółki Aneczki
obchodzili Perłową Rocznicę Ślubu.
Jeśli ktoś wierzy, że 13 przynosi pecha,
to mam tu dowód jak w wielkim jest błędzie :P
Dla tych, którzy się zastanawiają ile to lat już razem
wędrują przez życie, dla ułatwienia powiem, że 30 :)
Piękna okrągła rocznica, choć wcale nie łatwa z pewnością.
Ale kto powiedział, że Miłość jest łatwa? 
Miłość, która niesie ze sobą różne bagaże życia,
może być tylko silniejsza, większa ...
bowiem w najtrudniejszych chwilach 
człowiek uświadamia sobie ile znaczy dla niego 
TA DRUGA POŁOWA ... ?
I czy w ogóle jest TĄ drugą połową ... ?

Rodzice Aneczki są z pewnością bardzo, 
bardzo nielicznym małżeństwem,  które można
z wielką świadomością stawiać za wzór w dzisiejszych czasach.
Są wspaniałymi ludźmi dla siebie wzajemnie, również dla innych,
 ale także dla swoich dzieci są najbardziej wyśnionymi rodzicami 
jakich chciałoby się mieć.
Patrzę oczywiście na nich przez pryzmat własnego życia,
tego czego w nim zabrakło, co było inne ... 
Patrzę też jako dorosła kobieta, nie tylko jako dziecko,
ale jako matka, jako rodzic, jako żona.
Nie tylko radością, ale również zaszczytem było dla mnie 
tworzyć tę karteczkę właśnie dla Nich :)
na szczególne zlecenie Aneczki mojej :*

~~~~
Kochani Pani Irenko i Panie Heniu
z całego serca pragnę Wam złożyć życzenia, 
zupełnie proste, lecz płynące z serca,
by Wasza Miłość nieustannie zasiewała w sercach innych ludzi
to ZIARNO, że warto ... że można ... że Miłość istnieje naprawdę!
Życzę spełnienia wszelkich marzeń, które wciąż czekają,
niech się darzy każdego nowego dnia ...
Przesyłam gorące uściski ode mnie i całej mojej rodziny!
:* :* :*

~~~~

Zamówienie było pt. "PERŁOWO"
Zatem perłowo się stało.
A że jeszcze trwa wyzwanie w SILESIAN CRAFT
pt. "Perłowa praca", to zgłaszam swoja karteczkę
z wielką przyjemnością :)
Mam nadzieję, że widać perłowe papierki (wizytówkowe),
perłową koronkę i perełki wszelkie.
Kwiatuszki robiłam sama.










~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~



Ktoś kto mnie nie zna, mógłby rzecz, "co ja mogę powiedzieć, 
po 4,5 letnim stażu, po przysiędze przed Bogiem?"
Dla jednych to jeszcze zbyt mało, dla innych już coś znaczy.
Dla mnie znaczy wszystko, bo MAŁŻEŃSTWO
jak i RODZINA 
jest  kwintesencją życia mego, zawsze tak było.
Dlatego  w swoim życiu dokonałam 
takich właśnie wyborów, a nie innych.
Nigdy też ich nie żałowałam.  
Mogłabym w tym miejscu zadać pytanie:
Mieć czy być? 
Niektórzy szczęśliwcy nie muszą wybierać :)
... ja musiałam i wybrałam BYĆ.
 Kiedy człowiek się miota i sam nie wie, w którą pójść stronę, 
którą wybrać z dróg ... kiedy staje się na rozdrożu,
"serce Ci powie"
 - mawia moja Aneczka (:*)
Ktoś może stwierdzić - "banał jakich mało".
A ja mam to gdzieś! Dzięki takim właśnie wyborom,
czuję się szczęśliwa. Tak, dostaje czasem po dupie i boli,
ale to nie umniejsza tej wartości 
jaką jest MIŁOŚĆ i DOBRO
które mam do ofiarowania.
Bo żyję w zgodzie ze sobą, w zgodzie ze swoim przesłaiem,
które wędruje ze mną odkąd poznałam Małego Księcia:

"... DOBRZE WIDZI SIĘ TYLKO SERCEM.
NAJWAŻNIEJSZE JEST NIEWIDOCZNE DLA OCZU."
/Antoine De Saint-Exupery/ 

Jeśli macie chęć posłuchać Małego Księcia
zapraszam
TU :)

~~~~

Ale dziś chciałam zaprosić Was również na słów kilka, 
które śpiewa Eleni

"Szukajmy światła, bo trzeba żyć.
Trzeba ratować bezbronne sny.
Bo mają tak mało szans żeby ich nie zabił świat,
A ten świat - to my.
Szukajmy światła nawet , gdy wiatr.
Wieje nam w oczy. Popiołem z gwiazd.
Życie to gra, jawa, sen, aż do końca. Dzień za dniem.
Ratuj sny, bo przegrają.

W ogrodach snów kwiaty nie tracą barw.
Nie zrywa ich okrutna dłoń.
W ogrodach snów nie płynie rzeka bez dna
I skrzydła masz jak młody ptak.

Jak karuzela kręci się los.
Szczęście jest kruche jak cienkie szkło,
A kiedy ktoś zrani nas.
Drogowskazy złamie wiatr,
Trzeba iść pod prąd
Trzeba się starć, każdego dnia.
Uwierzyć znowu w to, co się da.
A kiedy masz tylko sny blasku, wiary dodaj im.
Tylko sny świat przetrwają.

W ogrodach snów kwiaty nie tracą barw.
Nie zrywa ich okrutna dłoń.
W ogrodach snów, nie płynie rzeka bez dna
I skrzydła masz jak młody ptak."
/J. Bukowski/ 


Pozdrawiam serdecznie każdego, kto tu dziś zajrzał
:)

Do miłego następnego
:)



niedziela, 11 listopada 2012

WYZWANIE FOTOGRAFICZNE dzień 7

Dziś ostatni już dzień, temtem jest 

ZIELONY
 (sfotografuj coś w zielonym kolorze)

 Już od kilku dni szukam zielonych tematów :) 
Znajduję, zatrzymuję ... są ...
Lubię ZIELONY, pierwsze co przychodzi na myśl 
z tym kolorem, to zawsze i nieustannie kojarzy się on
z NADZIEJĄ :)
... to ona umiera ostatnia.

Miałam dla Was zdjęcia z poranka,
gdzie nieśmiało wyjrzało słońce, krople rosy
na jesienno - zielonej jeszcze trawie,
zrobiły przyjemne wrażenie :)

Ale ... robiłam dziś obiad, pocięłam awokado,
bazylię ... trzymałam je w rękach i nie mogłam nie capnąć aparatu,
by zatrzymać i pokazać Wam mój dzisiejszy, smaczny
ZIELONY


 Uwielbiam awokado i bazylię... nie wiem, czy nie przypłacę migreną,
ale ostatnio awokado jadłam w maju :/ 

... i poranna rosa ...





nawet lipowe drzewa są jeszcze zielone :)


Zapraszam Was na krótką bajkę

"BAJKA O NADZIEI

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, był piękny zamek. W zamku tym było wiele komnat, ale jedna z nich była najbardziej wyjątkowa. Na środku tej komnaty stał pięknie rzeźbiony stolik, a na nim świeciły trzy dostojne świece.
W pokoju było ciepło, przytulnie i jasno. Panował tam nadzwyczajny spokój. W pewnej chwili jedna ze świec przemówiła ludzkim głosem:
    -Ja jestem Wiara. Kiedyś stanowiłam jedną z najwyższych wartości. Ludzie byli dobrzy, wierzyli w Boga i świat dzięki temu wydawał się dużo piękniejszy. Dziś ludzie już w Boga nie wierzą…dziś wiara jest w pieniądze…w sławę… w telewizję, to się liczy w dzisiejszych czasach. Nie mam po co istnieć.- to powiedziała i zgasła.
W komnacie zapanował niepokój. Zrobiło się ciemniej i chłodniej…Wtem odezwała się druga ze świec:
    -Ja jestem Miłość To prawda, ludzie się zmienili. Kiedyś miłość była niesamowicie ważna. Ludzie się szanowali, kochali, dbali o swoje wzajemne dobro. A dziś … dziś nic, tylko kłótnie i rozstania. Ludzie się wzajemnie oszukują i kłamią, stali się egoistami i już mnie nie potrzebują … -to powiedziała i zgasła.
    W pokoju zapanował mrok, zrobiło się ciemno i zimno, otworzyło się okno i zrobił się przeraźliwy przeciąg. Nagle do komnaty wbiegł mały chłopiec, który jak zobaczył co się stało, gorzko się rozpłakał. Usłyszała to trzecia ze świec i zapytała:
    - Czemu tak płaczesz chłopczyku?
    - Bo jest tu tak smutno i zimno … -powiedział przez łzy malec. Na to powiedziała świeca:
    -To weź proszę mnie do reki  i odpal ode mnie dwie pozostałe świece. Ja jestem Nadzieja.

   
Nawet jeśli Miłość i Wiara gdzieś po drodze zgasną, to zawsze jest Nadzieja, ale trzeba stać się takim małym dzieckiem by jej pomoc zaświecić to, co zgasło."

(Autor nieznany)



Inne ZIELONE kolorki można zobaczyć u Uli na jej blogu Sen Mai
Dziękuję Uli za wspaniałą zabawę i spędzony błogo tydzień foto :)
Dziękuję Wam za miłe komentarze, odwiedziny i dyskusje a żywo :)
Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie,
szczególnie Kogoś, kto ma dziś swoje święto
:*


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~



 Przygotowując obiad, moje dziecko malowało farbami,
nie potrafię mu odmówić tej przyjemności, nawet jeśli
trwa tylko 5 minut, bo zaraz obiad.
Sam, zupełnie sam miał zielona wizję :)
i oto leśny DZIK


ale, że był nie skończony, Tymek jeszcze go pomalował, 
by był taki jak sobie wymyślił ...


Potem kolor został zmieniony 
i powstał DELFIN
(i nie pytajcie co ma na grzbiecie)


i CIĘŻARÓWKA z oknami, światłem i anteną



A na dzisiejszy, jakby nie było ZIELONY dzień
 zapraszam do posłuchania rytmicznej piosenki
Pajujo

:)


Do miłego jutra
:)

sobota, 10 listopada 2012

WYZWANIE FOTOGRAFICZNE dzień 6

Dzisiejszy teamat:

BAŁAGAN
(przedstaw miejsce całkowicie nieuporządkowane; 
może to być również innego typu bałagan – bądź kreatywna!)

Tak się zastanawiałam co uchwycić w obiektywie, 
w zasadzie, to okazał się ten bałagan tematem nietuzinkowym.
Szukałam pomysłu ...i nie znalazłam przez cały tydzień, 
ale byłam z taką myślą, że przyjdzie pomysł 
w odpowiednim momencie - sam ... i zapuka do mej głowy :)
Jak co rano przywitałam się z łazienką,
a tam, na półce jak zwykle :) ... BAŁAGAN.
A dokładniej w moich ozdobach, które uwielbiam,
z którymi się bardzo utożsamiam ... 
które w pewnej części zrobiłam sama :)
które mają swoją historię, wspominania, 
znaczą dla mnie więcej lub mniej,
które codziennie czekaja na swoją kolej, 
w zależności od mojego nastroju, pomysłu,
... ale codziennie inny, bo tak lubię najbardziej.
Zmieniać kolory na sobie.
Ale ni jak nie potrafię zapanować nad ładem w tych miejscach.
Zwykle w pośpiechu czegoś szukam, szperam, wyciągam, 
coś się poplącze, coś zaczepi, tu szarpnę, tam pacnę ...
i proszę ...

...mój BAŁAGAN w kolczykowym puzderku:)


i wisiorkowo-bransoletkowym :)



Inne bałagany możecie pooglądać u Uli na blogu Sen Mai


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


A żeby dopełnić dzisiejszy temat ...
Za każdym razem jak pomyślałam o dzisiejszym temacie,
przychodziła do mnie piosenka 
Dagmary Korony- Persowskiej

idealna piosenka na dzisiejszy temat dnia :)
nie są to może tytoniowo chmielne bałagany - te u mnie,
bo ani jednego nigdy, ani drugiego od wielu lat nie mamy w domu,
nie mniej ... cała reszta jest genialnie dopasowana :D

"Bałagany, bałagany błogie
gdy niczego nie muszę - a mogę
Bałagany sobotnio niedzielne
bałagany tytoniowo chmielne

Błąka się w nich od ściany do ściany
człowiek wreszcie bez końca wyspany
pierwszą kawą leciutko nagrzany
Jak kocham takie dni...
Kocham gubić się w miękkim szlafroku
przebąblować w nim sobie do zmroku
nie doznając spraw pilnych natłoku
czekać - aż się przyturlasz ty

Bałagany, bałagany błogie
gdy niczego nie muszę - a mogę
Bałagany sobotnio niedzielne
bałagany tytoniowo chmielne

Słowa „bardzo” i słowa „koniecznie”
odpłynęły żegnane serdecznie
A panoszy się po podłodze
Morze „ może?”, „może ....”, „może”, „może ....”
Byle dożyć do następnego
bałaganu tak osobistego
Znów odwiesić roboczą zbroję...

Ja to kocham - jak tu stoję

Bałagany, bałagany błogie
gdy niczego nie muszę - a mogę
Bałagany sobotnio niedzielne
bałagany tytoniowo chmielne"

:)

Do miłego jutra
:)

piątek, 9 listopada 2012

WYZWANIE FOTOGRAFICZNE dzień 5

Dziś tematem jest:

CZEGO NIE ZNOSISZ ROBIĆ
(jakich czynności nie lubisz robić w swoim codziennym życiu )

Jak w życiu każdego człowieka mam tych czynności kilka ;)
Tą, którą przedstawiam, nie wiem czy można nazwać czynnością,
ale jeśli jeżdżę autobusem, to ze 100% przypadków 90% z nich
kończy się pośpiechem i to nawet z tempem podobnym do sprintu,
a NIE ZNOSZĘ!!! ani się spieszyć, ani biegać 
w szczególności biegać i basta!
 A dziś kolejna powtórka z "rozrywki", 
bo dziś chciałam bez pośpiechu, bo miałam w pamięci 
ten temat i chciałam zrobić jakieś zdjęcia za nim wsiądę. 
Jednak się nie dało ... 
zadowolona, że mam w zapasie dodatkowych kilka minut, 
zamknęłam już drzwi, schodzimy po schodach, 
gadu, gadu z Synkiem ...patrzę, 
a tam Tymek bez czapki i w kapciach :O 
Więc szybko zawróciliśmy i skończyło się kolejnym pośpiechem :/
Jedno jedyne zdjęcie machnęłam, jak pan już czekał na nas i proszę ...

oto moja interpretacja




zdarzają się jednak i takie widoki ...
a potem czekamy kilkanaście minut 
 -przy dobrych wiatrach - na następny :/
Nie wiem, co będzie jak przyjdą mrozy.


Pierwsza czynność o jakiej pomyślałam,
to zmywanie naczyń, nużące mnie i odbierające wiele cennego czasu.
Nawet zrobiłam kilka zdjęć, ale uznałam, że są do bani
i wstyd pokazać :P
Wiem, że nie jestem sama w tej nieznośnej codzienności :)
choć to mnie nie pociesza, bo naczyń do zmywania nie ubywa.
Odkryłam ostatnio płyn Fairy o zapachu 
czerwonych pomarańczy i granatów  :)
Pięknie pachnie ... podobnie jak płyn do kąpieli
 i balsam do ciała, chociaż tyle przyjemności 
w tych nużących momentach ;P
Jak wymyślą płyn o zapachu arbuza, 
to pewnie polubię zmywanie :D
... a przynajmniej nie będę narzekać - obiecuję!

A tak a'propo arbuza. 
Moje dziecko wie, że mama ma bzika totalnego na punkcie
owego owoca, więc gdy idziemy razem do sklepu,
 pyta czy kupimy arbuza ;)
Ostatnio stojąc w kolejce przy kasie, Syn mój wypatrzył dla mamy
gumy do żucia o smaku arbuzowym :D
Wierzcie lub nie, ale zawsze się rozglądałam za nimi,
 bo moja Aneczka kiedyś mi właśnie obwieściła 
tę wspaniałą nowinę, że wymyśli na specjalne moje życzenie ;)
... tylko jakoś dziwnym trafem ja nie spotkałam ...
ale na Synka zawsze mogę liczyć :)
"Mama o zobacz! Gumy z arbuza dla Ciebie! Kup sobie!"
:D:D:D
... no i mam i może do prawdziwego arbuza to im trochę daleko, 
ale mają w sobie nutkę tego, czego szukałam.
Mogę Wam zdradzić, że smakują bardziej jak z dawnych czasów
naszego dzieciństwa guma HUBA BUBA :)
Znacie? :) Była wielka i pachniała zabójczo smakowicie :)


Nie znoszę też piasku między pacami, co trudno zrozumieć każdemu, 
kto wie, że mieszkam bardzo blisko morza. 
Jakoś sobie radzę, ale bywa śmiesznie - dla tych, którzy na mnie patrzą.


Inne, wierzcie mi, bardzo ciekawe NIEZOŚNE czynności
możecie zobaczyć u Uli na blogu Sen Mai.
Prawie przy każdym opisie uśmiałam się do łez :D
Dziś tego mi było trzeba! 
Zatem DZIĘKUJĘ i cieszę się, że uczestniczę w tym wyzwaniu, 
bo przynosi mi ono wiele satysfakcji, emocji, radości, natchnienia ...
.... i poznaję bardzo ciekawych ludzi. :)
Dziękuję Wam za przemiłe komentarze 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Do posłuchania
dziś przyszedł do mych myśli Stanisław Sojka
to tak na pocieszenie tego, co czasem mnie dopada ;)
bo bez niej, absolutnie nic :)


Do miłego jutra
:)

czwartek, 8 listopada 2012

WYZWANIE FOTOGRAFICZNE dzień 4

Dziś kolejny dzień wyzwania, temat :

PRZEŹROCZYSTY
(coś bezbarwnego (woda, szyba, szkło, plastik, itp.)

Nastał listopad, a z nim częstsze dni z deszczem, 
silniejszym wiatrem, chłodem, który przeszywa zbyt ...
i mój przeźroczystszy deszcz pod obiektywem makro
na oknach w pracy, by zastać jeszcze dzienne światło. 
Nie mogę się ograniczyć do jednej fotografii,  
są tak różne te krople, jedne chwilę po tym jak przestało padać, 
inne już oswajały się z szybą nieco dłużej.
Jedne gdzieś wyzej inne blisko parapetu ...
w makro dopiero widać tę subtelną różnicę.







niby tylko deszcz ...


i w większej odsłonie - nie makro


Ponieważ temat jest iście PRZEŹROCZYSTY
chciałam się z Wami podzielić czymś, 
co już dawno nie widziało światła dziennego, 
a co jest dla mnie ważnym etapem w życiu.


Miałam ich więcej, ale z czasem wszystko topnieje ;)
Moja przygoda z witrażem zaczęła się na studiach,
zrobiłam tam kurs witrażu. Robiliśmy różne piękne rzeczy.
Mój pierwszy witraż był na temat Małego Księcia i jego pięknej Róży.
Trudno się robi takie witraże,
tym bardziej pierwszy raz :P ale byłam z siebie dumna



Topiliśmy również szkło w tamtejszym piecu 
i robiliśmy cudeńka.



Zapragnęłam mieć własny piec i mam. 
Póki byłam na studiach, miałam możliwość działania jako takiego. 
Dziś nie mam gdzie go podłączyć, więc stoi w pwnicy
i czeka na swoje miejsce i czas.
Mam nadzieję, że kiedyś nastąpi.


Inne PRZEŹROCZYSTE zdjęcia można pooglądać u Uli
Zapraszam na przeróżne interpretacje :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A ja dziś z piosenką w głowie URSZULI
Choć wcale nie płaczę, czuję się całkiem przyzwoicie. :)
To pewnie przez ten deszcz na szybach 
i tak już mi zostało do wieczora. :P

Mam nadzieję, na lepsiejsze jutro ;)
Uściski :)

Do miłego jutra
:)

środa, 7 listopada 2012

WYZWANIE FOTOGRAFICZNE dzień 3

Witajcie.
Dziś dzień pod tytułem 

ULUBIONY DŹWIĘK
(Pokaż miejsce czy rzecz, która wydaje lub tworzy
Twoje ulubione dźwięki,
a może będzie to człowiek?)

Jest tych dźwięków wiele ...
Pierwsze o czym pomyślałam, to o piosenkach Tymka :D 
o jego wierszykach i słowotwórstwie
o tym jak uwielbiam kiedy prowadzi ważne rozmowy z tatą swoim
i wierzcie lub nie, ale uśmiech z buzi mi nie schodzi.
Buduje mnie to ogromnie.
W tym czasie zwykle coś robię, nadganiam jakieś zaległości ... 
... i słucham ...

Uwielbiam muzykę lasu, śpiew ptaków, 
śpiew drzew, które szumią, skrzypią,
szept liści, patyków krzyczących pod nogami ...
To imponująca i złudna cisza ... bo jest czego posłuchać ...
Najciszej w lecie jest zimą :)
Kto bywa ten wie ...
ale i tak stąpanie i zostawianie śladów na śniegu 
jest tym dźwiękiem, który wywołuje na mej buzi uśmiech,
lubię się wsłuchiwać w swoje ślady zimą :)

Bardzo lubię letnie wieczory, bo uwielbiam słuchać 
jak grają świerszcze, może i nie są ładne,
ale za to ich muzyka niesie mi ukojenie.

Siedziałam dziś w pracy i żałowałam, 
że nie mogę pojechać na morze  ...
(mogłam, lecz był to jakiś tam wybór,
może nazwałabym to odpowiedzialnością ;)
... by pokazać Wam zdjęcia takie naj ... -aktualniejsze.
Bo szum morza, krzyczące czasem mewy, to są te dźwięki, 
które uspokajają mnie najbardziej ...
pozwalają się wyciszyć, daję się ponieść tej muzyce ...
Mam "w kieszeni" troszkę tej muzyki,
choć to nie to samo, jednak lubię włączyć sobie
muzykę morza i słucham jej przez słuchawki
w telefonie..moim ulubionym ;)
Słucham w nim różności także,
zwykle na spokojnie, choć bywają momenty
drapieżniejsze ;P


Ale bym nie była gołosłowna ...
oto zdjęcia morza kiedy szum i mewy są jak jedno,
tworzą harmonię i jedyne czego mi może zabraknąć, 
to odgłosu wieloryba :)
Tak, dokładnie ... słyszał ktoś z Was szumu morza i wieloryba?
Nie mogłam znaleźć tego w sieci, co posiadam,
znalazłam tylko coś podobnego, choć to nie jest tym 
czym chciałabym się podzielić ...
ale zajrzeć można 



Zdjęcia zrobiłam w podobnej porze roku, 
tylko jakiś czas temu.

 Pewnie większość z Was zna Vangelisa.
Bardzo lubię jego muzykę.
Polecam płytę "OCEANIK"
a na zakończenie, jeśli ktoś ma chęć ...


Do miłego jutra.
:)

wtorek, 6 listopada 2012

WYZWANIE FOTOGRAFICZNE dzień 2 i placki od Serca

Dziś tematem jest 

SŁODKIE
(może to być coś słodkiego jeżeli chodzi o smak, 
jak również słodki grymas na twarzy, czy słodka osoba)

Słodkie jest niemal wszystko co jest małe :)
Malutkie dzieci, ich malutkie łapeczki, stopki,
 malutkie zwierzątka wszelkie ;) 
Nawet niekiedy owoce stają się słodsze z jakiegoś powodu
gdy się na nie patrzy. 
 
Pierwsze co mi przyszło do głowy pod hasłem SŁODKIE
  to lizaki :P
I przy tym zostałam.
Myślałam o takich dużych, czerwonych, przeźroczystych,
z żółtym sercem, albo jakimś kwiatkiem ... 
bo bywają przecież, ale nie dziś ;)
Dziś były tylko i aż takie :) Kojarzą mi się one z dzieciństwem.
Dostawałam takie od babci, ... od taty ;)
miłe, słodkie wspomnienia, na które zapraszam i Was :) 
Smak chyba ten sam, albo podoba nuta,
tak samo się rozpuszczają,  
stając się podziurawionym, słodkim, lepiącym usta - lizakiem.
:)
  


Inne słodkości można pooglądać na blogu ULI
ale uwaga grozi napadem głodu, albo rozczuleniem :)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Od Serca z serca dyniowego
oto placki dyniowe, które wczoraj zrobiłam według przepisu 
na stronie KWESTIA SMAKU :)
Zrobiłam z fetą, bo była pod ręką ;)
Dodałam różne przyprawy i ząbek czosnku.
Wyszły znakomite, po prostu znakomite!
Palce lizać!
Polecam!



A dziś do posłuchania 
dla tych, którzy mają chęć



Dziękuję za miłe komentarze,
pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają :)
Do miłego jutra.
:)